Firma Can-Pack na pewno ma pieniądze i pewnie z chęcią by je wyłożyła, gdyby miała do czynienia z profesjonalnym zarządem klubu i ludźmi, którzy wiedzieliby jak poprowadzić drużynę. Gdyby było jak trzeba, to na mecze przychodziłoby komplet widzów, jak miało to miejsce na najlepsze mecze w II lidze kilka lat temu. Za przykład na duże inwestycje Can-Packu niech posłuży koszykarska kobieca Wisła Can-Pack Kraków. Pompują tam pieniądze, są wyniki, są kibice, jest drużyna. Wszyscy zadowoleni i o to chodzi. A w Brzesku.... ucieszył się zarząd bo dostał pieniądze z Can-Packu i to by było na tyle. Zero działań, spłata długów, zatrudnienia pociotków i znajomych i... II liga

przykre ale prawdziwe.