Być sprawdzonym gospodarzem.......
Być sprawdzonym gospodarzem, jest wielką sztuką. Wydaje się, że prawdziwy gospodarz, to ten, który nie jest samozwańczym, ale ten, o którym tak mówią sami mieszkańcy.
Niestety nasza gmina nie posiadała i nie posiada gospodarza z prawdziwego zdarzenia. Jedynym, który miał pierwiastki…. ale tylko pierwiastki prawdziwego gospodarza, był Jan Musiał. Obecny włodarz naszego miasta – niestety samozwańczy – przez szereg lat halsował po różnych szczeblach samorządu. Pomimo tego, iż mogłoby się wydawać, że posiada wieloletnie doświadczenie samorządowe, nie nauczył się(bo nie chciał? albo nie miał go kto nauczyć?) bycia sprawdzonym gospodarzem. To przykre, bo my mieszkańcy zasługujemy na sprawdzonego gospodarza.
Tego co zostało zaprzepaszczone i zaniedbane, nikt nam nie wróci, odeszło bezpowrotnie. Jako obywatele tej gminy musimy ponieść finansowe jak i społeczne koszty nieudolnych i nieprzemyślanych decyzji, podejmowanych przez osoby, które obdarowaliśmy społecznym mandatem zaufania. Wydaje się, że jedynym sposobem na danie naszemu miastu szansy wyjścia z letargu, jest wymiana samozwańczego gospodarza, na takiego co podejście gospodarskie posiada. Pytanie zasadnicze, czy taki kandydat istnieje? Wśród obecnych działaczy samorządowych, takiego niestety ciężko wskazać, jest to wręcz niemożliwe. Dlatego też potrzeba „świeżej krwi”, z ambicjami i perspektywami na przyszłość. My obywatele nie chcemy quasi administratora myślącego w kategoriach tu i teraz, ale w kategoriach, które przyniosą korzyści dla naszych dzieci, dla przyszłych pokoleń…..