Jako, że nigdy nie mam pewności opublikowania odpowiedzi na portalu na którym radny powiatowy M. Podobiński wdzięczy się oraz bezkompromisowo miażdży swoich adwersarzy to odpowiem tutaj. Czuję się do tego upoważniony ponieważ nowowybrany radny już w pierwszej odpowiedzi zaproponował debatę; gdziekolwiek i kiedykolwiek. Po kolei więc. Wywiad to rozmowa i na jej przebieg powinny mieć wpływ obie strony. Chyba, że to nie był wywiad tylko "medialna ustawka" czyli "lansik" jak się potocznie czasem mawia. Rozmowa o odbijaniu piłki przez kawałek sznurka jest zdecydowanie przyjemniejsza od poruszania poważnych problemów. A' propos (tu chciałem błysnąć znajomością języka francuskiego) Pan jako osoba z wykształceniem prawniczym powinien znać wartość słowa i czasu. ( prawnicy chyba cenią swój czas?) Przejdźmy do zaproponowanej "debaty". Warunek pierwszy i nienaruszalny - nie będziemy "debatować" w języku łacińskim bo i któż by nas zrozumiał? Kilku proboszczów? Mimo, że na Pana nie głosowałem ( i chwalę sobie własną wyjątkową przenikliwość). To Pan jest wobec mnie w sytuacji, że tak powiem służebnej i pozostałe warunki naszej "dyskusji" pozwolę sobie również ustalić jednostronnie. Za 12 no może za 24 miesiące chętnie porozmawiam o realizacji Pańskich obietnic wyborczych. Uprzedzam jednak, że chodzi mi o "hard-obietnice" nie jakiś "soft-bełkot" o siatkówce itp. Od spraw sportu mamy chociażby nauczycieli wf, od promocji sportu oraz logistycznej strony organizowania imprez mamy chociażby BOSiR i w innych gminach powiatu też znajdą się instytucje zajmujące się tą częścią życia. Słyszał Pan o Ockhamie? Na pewno Pan słyszał. Jeśli Pan o czymś lub kimś nie wie bądź czegoś nie potrafi to ta sprawa nie istnieje lub Chińczycy nie zdążyli tego jeszcze wyprodukować. Życie geniusza i z geniuszem musi być ciężkie, dlatego pozdrowienia dla Pańskich kolegów z Rady Powiatu. Cierpliowści i wspomnianej gdzie indziej grubej skóry Państwu życzę. Urzekające są te "dowody profesjonalizmu" zawarte w komentarzach ( chociaż w samym wywiadzie przyznaje się Pan między wierszami do niepełnej wiedzy na temat budżetu powiatu, fe, nieładnie), ale jeszcze więcej humoru niesie w sobie ta gorliwość "starego ormowca" z jaką próbuje Pan zidentyfikować internautów. I tak dochodzimy do Pańskiej momentami nachalnej skłonności powtarzania ; przedstaw się, przedstaw się i przedstaw się. Za podpisywanie się imieniem i nazwiskiem pod internetowymi komentami Virtuti jeszcze nie dają. Moim skromnym zdaniem, jeśli anonimowość nie jest zasłoną dla wulgarności, agresji itd. nie jest niczym złym. Zresztą proszę zauważyć, że komenty na ulubionym portalu podpisuję tym samym nickiem i to chyba nieco ułatwia pańską detektywistyczną mitręgę - who is who? (jestem poliglotą i nawet Pan co wyrwany ze snu recytuje Horacego w oryginale musi to przyznać). Jeśli uzna Pan, że przekroczyłem zasady służę swoją osobą w dowolnej sali brzeskiego sądu. Takie są reguły współczesnej demokracji. Jak to szło? Chcącemu nie ..... Na razie jednak pozostanę przy swoim. Chyba, że wmiesza się między Nas Temida. Nie aspiruje też do małej i wielkiej polityki, więc wspomniany "lans" nie jest mi potrzebny. Powoli kończąc. Ja nie znam, żadnej sentencji wszystko googluje. Takie czasy można tylko westchnąć. Na sam koniec jeszcze tylko pytanie do Pana Radnego Powiatowego. Zna Pan Brzechwę, Jana Brzechwę? Samochwała w kącie stała i tak wciąż opowiadała ...
P.S.I
Ten portal dla Pańskiego "politycznego padrone" jest solą w oku, dlatego mam nadzieję, że ktoś Pana poinformuje o mojej wypowiedzi.
P.S. II
Chętnie bym Panu coś polecił lub do kogoś odesłał, ale nie mam pomysłu. To może chociaż za moje zdrowie poczyta pan w oryginale "Państwo" Platona (to se z kolei w Wikipedii znalazłem) bo zna pan chyba grekę? Inaczej byłaby to niepowetowana strata.