Ten konflikt z parkingami, i nieumiejętność jego rozwiązania przez władze Brzeska, czyli p. Wawrykę, jest przysłowiowym wierzchołkiem góry lodowej wśród wielu, wielu innych. Pokazuje to nie tylko nieporadność legislacyjną i organizacyjną ekipy p. Wawryki, lecz również w pełni obnaża filozofię sprawowania władzy przez tych Panów, a mianowicie traktowanie zwykłych obywateli i ich spraw jako coś co zakłóca, ich wielkich urzędników, spokój i naraża ich na dyskomfort. Krótko mówiąc: mają zwykłych ludzi głęboko w d... !!!
I absolutnie sprawa ta, jak i mnóstwo innych zaniedbanych przez władzę brzeskich problemów , jakkolwiek na bieżąco winny być one załatwiane w zwykłym procedowaniu, to niczym nieuzasadnione jest "chowanie ich pod dywan" i załatwianie w tzw. domowym zaciszu, gdyż taka praktyka wyzwala przeróżne patologie. Dobrze się więc stało, iż opinia publiczna poznaje kolejne odsłony jakości sprawowania władzy przez p. Wawrykę, szkoda, że tak późno, i że dotyczy w sumie drobnych problemów Brzeska. Co by było, gdyby przejść do spraw strategicznych, takich np. jak krytyczny stan budżetu i sposób wydawania pieniędzy podatników.